Newsletter

Zapisz się

Dlaczego warto otrzymywać newsletter?

Linki

Lawina upadłości firm. 10 tys. osób straciło pracę
Marcin Bojanowski, Anna Popiołek

Tylko w wakacje pracę w upadających firmach straciło 10 tys. osób. Już co trzeci pracownik boi się zwolnienia


Podkarpacki Transsystem produkuje linie technologiczne dla BMW, Porsche, Ikei i Airbusa. Upadł 22 sierpnia, bo nie dostał dwóch dużych kontraktów. Pracę straciło już 560 z tysiąca osób załogi. Od czerwca pracownicy nie dostawali pensji.

- Choć to wysokiej klasy specjaliści, to trudno im będzie znaleźć tu pracę. W okolicach nie ma firm, które mogłyby ich zatrudnić - mówi Marek Kuźniar, dyrektor Urzędu Pracy w Łańcucie. Bezrobocie sięga tu 17 proc. Na 5,4 tys. ludzi bez pracy jest 20 ofert zatrudnienia.

W całej Polsce od początku roku upadłość ogłosiły już 623 firmy - wynika z raportu Euler Hermes, firmy ubezpieczającej należności przedsiębiorstw. To o niemal jedną czwartą więcej niż w tym samym czasie zeszłego roku. Wtedy upadło 507 firm. W samym sierpniu sądy ogłosiły 76 upadłości, rok temu - 56.

Najwięcej przedsiębiorstw upadło na Mazowszu - 144. To głównie firmy zarejestrowane w Warszawie, ale działające w całym kraju. Choć upadłość ogłasza stołeczny sąd, to konsekwencje odczuwają pracownicy, podwykonawcy i dostawcy w innych województwach.

- Widać już efekt domina. Wiele firm prewencyjnie opóźnia płatności, bo wiedzą, że same też mogą dostać pieniądze z opóźnieniem - mówi dr Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku. - Tam, gdzie pojawiają się zatory płatnicze, skłonność do zatrudniania nowych pracowników spada, nie rosną też pensje.

Nie chodzi tylko o bankructwa firm budowlanych, o których najgłośniej. Padają producenci maszyn, producenci i hurtownicy żywności i mebli, a także spółki usługowe. Widać nasilenie problemów w transporcie i na kolei.

Tylko w lipcu i sierpniu pracę w bankrutujących przedsiębiorstwach straciło 10 tys. osób. - Rzeczywista skala likwidowanych miejsc pracy jest nawet większa - mówi Tomasz Starus, analityk Euler Hermes. Powód? Raport opiera się na oficjalnych danych sądowych. Firmy rzadko aktualizują w nich informacje o zatrudnieniu. Część danych pochodzi nawet sprzed dwóch-trzech lat. - W optymistycznym scenariuszu pracę mogło stracić o 20-30 proc. więcej osób, niż wynika to ze statystyk. W pesymistycznym - nawet dwukrotnie więcej - szacuje Starus.

Skąd taka różnica? Wśród dziesięciu największych bankrutów aż sześć firm jest z branży budowlanej. To m.in. DSS, Hydrobudowa Polska czy Poldim. Wszystkie zwiększały zatrudnienie dzięki zamówieniom publicznym np. na budowę autostrad czy obwodnic. Nie zmieniały jednak zatrudnienia w rejestrach.

Bankruci nie tylko zostawiają poddostawców z niezapłaconymi fakturami, a pracowników bez pracy. Często już przez dłuższy czas nie wypłacały albo płaciły tylko część pensji załodze.

Co dalej? - Najgorsza będzie końcówka roku i początek nowego - mówi dr Borowski. Jego zdaniem może nam grozić powtórka z 2003 r., kiedy upadłość ogłosiła rekordowa liczba firm - aż 1,7 tys. - Jeżeli gospodarka jeszcze mocniej wyhamuje, a strefa euro się rozpadnie, sytuacja może być nawet gorsza - dodaje.

Pracownikom bankrutujących przedsiębiorstw nie będzie łatwo znaleźć inną pracę. Już 432 firmy zapowiedziały w tym roku redukcje zatrudnienia. Chcą zwolnić 38,5 tys. pracowników. Już co trzeci pracownik obawia się utraty pracy, a co piąty boi się obniżki pensji. Tak wynika z badania agencji zatrudnienia Work Service. Najgorsze nastroje panują wśród młodych, którzy nie ukończyli jeszcze 24 lat. Wszyscy ankietowani odpowiadają, że mogą w najbliższym czasie stracić pracę.

W sierpniu stopa bezrobocia wyniosła 12,3 proc. Pracy nie miało prawie 2 mln osób. - Na koniec roku stopa bezrobocia może przekroczyć 13 proc., a w przyszłym roku sięgnąć nawet 15 proc. - ostrzega prof. Dariusz Filar z Uniwersytetu Gdańskiego. Rząd w projekcie ustawy budżetowej optymistycznie przyjął, że zarówno w roku 2012, jak i 2013 bezrobocie nie przekroczy 13 proc.

Źródło:
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,12431818,Lawina_upadlosci_firm__10_tys__osob_stracilo_prace.html#ixzz25h6QKkCL